Jesteś niezalogowany. Zaloguj się się lub zarejestruj.

  • Najnowsze materiały

Z Comic-Conu dla aktorów dubbingowych porady

  • 2011-07-25 @ 20:11
  • SirMike

Tytuł troszkę górnolotny, ale tak mniej więcej wyglądał panel dyskusyjny poświęcony dubbingowi, który odbył się na tegorocznej imprezie Comic-Con. Do rozmowy zasiedli reżyser Chris Borders (z jego studia wyszły między innymi serie Gears of War, Mass Effect i Dragon Age), Dee Bradley Baker (aktor znany z serii Fallout i Halo) a także Tony Oliver, którego powinni rozpoznać fani japońskich tytułów takich jak Naruto czy Dynasty Warriors. Padło wiele pytań i wiele odpowiedzi. Czy reżyserowanie jest trudne? Co radzą eksperci młodym adeptom sztuki voice-actingu?

Borders twierdzi, że najważniejszą rzeczą, którą musi wypracować reżyser to umiejętność dokładnej identyfikacji postaci. Jest to potrzebne bo zazwyczaj dostaje zbyt wiele lub zbyt mało informacji na temat danego bohatera. Dlatego tak trudno nakreślić aktorom finalny obraz odgrywanej roli.

Aktor z kolei musi ocenić i wykreować postać praktycznie natychmiastowo, bez jakichś dokładniejszych wskazówek. Jak stwierdził Bradley Baker, tego nie można się nauczyć z dnia na dzień, to trzeba wytrenować a praktyka czyni mistrza. Ogólna znajomość twórcy danej postaci także może być pomocna i mieć wpływ na końcowy rezultat.

Wg Bordersa, dobry aktor głosowy (czy reżyser) posiada wiedzę na temat wszystkich mediów, nawet takich, z którymi nie ma do czynienia na co dzień. Zdarza się, że scenarzysta odnosi się do innych znanych postaci w swoich opisach, np. “taka jak Michelle Rodriguez z Lostów”. Znajomość takich rzeczy bardzo ułatwia zadanie. Nie trzeba być fanem Harrego Pottera czy Zmierzchu, ale jak przyjdzie Ci zagrać role z tych tytułów to nie zrobisz tego dobrze bez znajomości serii.

Baker zapytany o radę dla młodych adeptów branży dubbingowej odparł, że ważnym jest posiadanie podstaw aktorstwa. Większość osób podkładających głosy jakie zna rozpoczyna właśnie od różnego rodzaju występów na żywo. Pomocne może tu być np. wyciągnięcie książki i czytanie jej na głos. Jeśli tego nie lubisz, nie będziesz lubił pracy aktora dubbingowego, dodał.

Gdy przyszło na rozgraniczenie profesjonalistów od amatorów, Borders wspomniał, że ci pierwsi bardzo szybko dopasowują się do scenariusza. Wystarczy im pięć podejść żeby poprawnie nagrać daną sentencję. Amatorom dla kontrastu potrzeba nawet dwudziestu prób. Kluczowa jest też umiejętność operowania na pełnej skali swojego głosu. Bardzo często zdarza się, że trzeba krzyczeć w studio przez wiele godzin.

Zdarzają się też sytuacje kiedy reżyser nie jest pewien czego tak naprawdę oczekuje od danej postaci. Aktor musi wtedy czytać tą samą kwestię w kółko zmieniając ton wypowiedzi, aż do momentu wyboru tej właściwej wersji. Trzeba być odpornym na krytykę i nigdy nie odbierać uwag osobiście, ponieważ tak naprawdę dostaje się pieniądze za sprawne i pewne posługiwanie sie głosem.

Powyższe stwierdzenia nie są niczym odkrywczym, co nie raz podkreślali aktorzy, z którymi przeprowadzaliśmy wywiady. Dobrze jednak wiedzieć, że na zachodzie mają dokładnie te same problemy co u nas.

[via gamespot]

Komentarze




Podziel się z nami swoją opinią!